Dylemat św. Mikołaja

Jak rozmawiać z dziećmi o świętym Mikołaju? To dylemat niejednego rodzica, który każdego roku powraca wraz z grudniem i świąteczną atmosferą. Kiedy powiedzieć maluchowi prawdę o naszym ulubionym, brodatym świętym? Czy w ogóle warto pozwalać dziecku w niego wierzyć? Czy należy czekać, aż dzieci same odkryją prawdę? Jeżeli zastanawiasz się, jak w tym roku rozwiązać dylemat świętego Mikołaja koniecznie przeczytaj nasz artykuł. Znajdziesz tutaj kilka bezcennych wskazówek, które być może pomogą rozwiązać problem.

Mikołaj niczym bumerang

W naszym kraju temat świętego Mikołaja pojawia się wraz z obchodzeniem mikołajek oraz Gwiazdką. W niejednym domu ,,straszy’’ się dzieci przez cały rok przysłowiową rózgą od świętego Mikołaja w zamian za niegrzeczne zachowanie. Każdy maluch chce otrzymać wyczekiwany z wypiekami na twarzy podarunek, dlatego na wiele dzieci ten straszak działa. Doskonale sami pamiętamy, jak czekaliśmy na poranny prezent ukryty w butach lub pod poduszką. Była to wspaniała chwila pełna dziecięcej radości. Pisanie listów do świętego Mikołaja, Dzieciątka, Dziadka Mroza czy wielkopolskiego Gwiazdora stało się w Polsce tradycją. Maluchy z niecierpliwością chwytają za kredki, długopisy, ołówki bądź mazaki po to, aby narysować lub napisać co konkretnie chciałyby otrzymać pod choinkę. W ,,mikołajowy nastrój’’ wprawia nas i najmłodszych również otoczenie. Mnóstwo świątecznych ozdób w postaci mikołajkowych czapek, sani, prezentów, reniferów czy elfów wisi na sklepowych witrynach i często pojawia się także w domach. Ciężko odpędzić od siebie świąteczny czar… Czy warto go pozbawiać nasze dzieci?

Mówimy maluchom, że święty Mikołaj przychodzi nocą do domu wchodząc przez komin. Dokładnie opisujemy postać świętego mówiąc, że jest to dobrotliwy, starszy Pan z długa, białą brodą. Opowiadamy dzieciom skąd dokładnie pochodzi Mikołaj wskazując, że jest to chłodna Laponia, gdzie istnieje jego własna fabryka zabawek. To tam mają trafiać pisane i malowane przez nasze dzieci listy. Czy warto w ten sposób postępować? Ile prawdy jest w tych opowieściach? Czy od najmłodszych lat dziecko powinno być w pełni świadome tego, że jego prezenty to tak naprawdę efekt pracy rodziców? Każdego roku dylemat świętego Mikołaja pojawia się w niejednym domu. Jest niczym powracający bumerang. Wraca tak długo, aż maluchy same nie odkryją bolesne prawdy lub nie uświadomią ich o jej istnieniu rodzice. Czy naprawdę Mikołaj nie istnieje? Ustalmy kilka faktów…

Prawdziwy Mikołaj?

Uwielbianym przez wszystkich świętym Mikołajem był Sanctus Nicolaus czyli Mikołaj z Miry znany również jako Mikołaj z Bari. Został uznany za świętego w kręgu chrześcijańskim i prawosławnym. Żył na przełomie III/IV w. n.e. sprawując funkcję biskupa Miry w Licji. Według zapisanych w hagiograficznych źródłach podań pomagał biednym i czynił cuda. Poza tym nie ma żadnych dowodów na to, że bajkowa postać wykorzystywana w masowej kulturze zachodniej i wschodniej naprawdę istniała. Święty Mikołaj pojawia się jako bohater licznych opowieści czy legend, co świadczy za tym że niestety wbijany nam od dzieciństwa do głów kult brodatego świętego wynika głównie z wyobrażeń i wierzeń naszych przodków. Rodzi to spore problemy dla rodziców dzieci, które silnie wierzą w rzeczywiste istnienie zajadającego się piernikami Mikołaja, latających reniferów i małych elfów.

Co mówić o Mikołaju dzieciom?

Opowieść o świętym Mikołaju jako przybyszu z dalekiej krainy, który ma dla grzecznych dzieci prezenty warto przedstawić każdemu dziecku. Dzieci tym różnią się od dorosłych, że wierzą w postacie z bajek i nie warto zabierać im ich marzeń i wyobraźni. Jako rodzic nie musisz zbytnio spieszyć się z odkrywaniem prawdy. Dzieci czują się wyjątkowo mając świadomość, że ktoś taki jak święty Mikołaj pamięta o nich w każde święta. Dodatkowo uczą się, że warto być dobrym i hojnym człowiekiem. Kiedy pojawiają się pierwsze pytania i wątpliwości, które podważają prawdziwość istnienia świętego Mikołaja nie musisz odpowiadać na nie wprost. Zapytaj dziecko co samo o tym sądzi i czekaj na odpowiedź. Jeżeli maluch samodzielnie zaneguje istnienie świętego nie utrzymuj go w świecie fikcji. Ponieważ w tym momencie nie będzie to już miało najmniejszego sensu. Dziecko znając prawdę i słuchając jej zaprzeczeń może stracić do Ciebie zaufanie, co jest najgorszym na co może pozwolić sobie rodzic malucha. Nie rozczarujesz dziecka, jeżeli się z nim zgodzisz. Jest to sygnał, że Twój maluch dorasta i zaczyna dostrzegać różnice między światem rzeczywistym, a bajkowymi opowieściami czy fantazjami. Postaraj się, aby ta jedna z pierwszych poważnych rozmów o życiu przebiegła jak najbardziej łagodnie. Uświadom dziecko, że chociaż Mikołaja w rzeczywistości nie ma to jest on postacią symboliczną, która odnosi się do tradycji sprawiania wzajemnej radości poprzez podarunki. Staraj się, aby Twoje wyjaśnienia były jak najprostsze, dzięki czemu dziecko znacznie lepie je zrozumie i nadal będzie czerpało radość z świątecznej atmosfery oraz prezentów. Jeżeli dociekliwy malec ma znacznie młodszą siostrę lub brata możesz poprosić go o nieujawnianie tajemnicy. Przekaż starszakowi, ze młodsze dziecko samo w odpowiednim dla siebie czasie także odkryję ten sekret. Dzięki temu nie stracisz zaufania malucha, a jego młodsze rodzeństwo dostanie szanse na to, aby samodzielnie za parę lat dojść do tej samej prawdy.