Jesień i zima to pory roku doskonałe na przygotowanie do kolejnego sezonu bikini ale i czas, by zadbać o kondycję swoich włosów. Po lecie nasze kosmyki z reguły są cieńsze i przesuszone na skutek niekorzystnego działania promieni słonecznych i zawartych w nich promieni UV. Nadchodzące chłody, ciężkie czapki i wpływ suchego, ciepłego powietrza z kaloryferów to czynniki, które także nie są pomocne w utrzymaniu zdrowych, lśniących włosów. Na szczęście nie musisz wydawać fortuny podczas wizyt u fryzjera, by Twoje włosy wiosną odzyskały witalność i blask. Jak to zrobić? Zapraszamy do lektury!

  1. Częste mycie skraca życie.

Chyba każda z nas pamięta prześmiewczą rymowankę, której używaliśmy w latach dzieciństwa po to, by uniknąć kąpieli czy chociażby mycia rąk. Wbrew pozorom to zdanie … ma sens. Zbyt częste mycie głowy może wpływać negatywnie na jej skórę, a co za tym idzie za prawidłowe funkcjonowanie mieszków włosowych. Jak wiadomo, skóra głowy posiada naturalną osłonę lipidową. Zbyt częste mycie może ją osłabić. W przypadku włosów przetłuszczających się dobrym nawykiem będzie mycie ich co drugi dzień, a jeśli Twoje włosy są normalne dobrze byłoby myć je co trzy dni.

  1. Nie przesadzaj z ilością kosmetyków.

To prawda, że włosy, podobnie jak cały nasz organizm przyzwyczajają się do używanych preparatów. Z tego też powodu dobrze jest raz na jakiś czas zmienić coś w ich pielęgnacji, próbując nowych szamponów i odżywek przeznaczonych specjalnie dla nich. Zalecamy jednak umiar w tym temacie, podobnie jak w kwestii używania obciążających kosmetyków do stylizacji. Ciężkie lakiery i żele do włosów zostaw sobie na wyjątkowe okazje, kiedy Twoja fryzura musi wytrwać nienaruszona aż do rana. Nie przesadzaj także ze stosowaniem suchego szamponu. Fakt, ratuje on jakość fryzury ale jego nadmierne stosowanie może prowadzić do przesuszenia skóry głowy, a w konsekwencji do jeszcze mocniejszego przetłuszczania się włosów.

  1. Pożegnaj się z prostownicą.

Z suszarką również. Stosujemy je głównie dlatego, że się spieszymy. Daj sobie trochę „wolnego” od niekorzystnego działania strumienia gorącego powietrza i „smażenia” włosów na nagrzanych płytkach prostownicy. Wiemy, że włosy po jej użyciu lśnią niczym tafla i są prostsze w ujarzmieniu. Gwarantujemy jednak, że po odstawieniu prostownicy Twoje włosy przestaną się rozdwajać. Spróbuj choć dwa razy w tygodniu naturalnie wysuszyć włosy, a prostować tylko ich końcówki. Efekt gwarantowany!

  1. Pomóż włosom od wewnątrz.

Właściwa pielęgnacja kosmyków to jedno, a wspomaganie ich wzrostu za pomocą odpowiednich składników odżywczych to drugie. Zarówno w pierwszym, jak i drugim przypadku kluczem do sukcesu jest regularność. Na rynku jest wiele preparatów, które wspomogą wzrost i witalność Twoich włosów. Wybierz te, które zawierają biotynę, skrzyp polny, witaminę C i cynk. Prawidłowa dieta także pomoże Ci zbudować piękne włosy. Do listy produktów żywieniowych, które powinnaś spożywać należy dołączyć m.in. kolorowe owoce, takie jak truskawka, jeżyny czy arbuzy, które aż kipią od witamin! Nie musimy chyba dodawać, że podobnie jak w wypadku sylwetki nadmierne spożywanie kawy, fast foodów i palenie papierosów nie przyniesie niczego dobrego Twoim kosmykom…

  1. Fryzjer Twoim przyjacielem.

Czytając rozmaite komentarze na Instagramie lub internetowych forach wiele z Was przyznaje się, że w ogóle nie odwiedza fryzjera. To duży błąd! O ile koloryzację i profesjonalne odżywianie włosów można sobie darować, o tyle regularne ścięcie końcówek ma zbawienny wpływ na zdrowie naszych włosów. Wystarczy, że regularnie, co 3 miesiące pozbędziecie się rozdwojonych końcówek, a Wasza fryzura zyska na objętości i sprężystości. Owszem, część z Was ma z pewnością zdolności, które pozwolą na podcięcie kosmyków w domu. Z własnego doświadczenia wiemy, że samodzielne zabawy z nożyczkami mogą się tak czy siak zakończyć wizytą w salonie fryzjerskim. Zaufamy profesjonaliście – będzie potrafił ocenić kierunek wzrostu Waszych kosmyków i każde cięcie wykona precyzyjnie.