Wiele składników chemicznych dodawane jest do kosmetyków tylko ze względów prezentacji produktów. Nadają one kosmetykom spójność, gładkość, zapach czy kolor. Niestety wiele problemów ze skórą typu krostki, zaczerwienienia czy inne podrażnienia mogą wynikać właśnie z obecności takich składników.

Jeśli chcesz uniknąć problemów z reakcją alergiczną, zatkanymi porami, łuszczącą się skórą musisz się nauczyć czytania ulotek. Bazuje to wszystko prawie na tym samym co czytanie etykiet na produktach spożywczych. Nawet zerknięcie na ulotkę kosmetyku może Cię ostrzec przed potencjalnymi podrażnieniami.

Informacja na ulotce powinna powiedzieć Ci, ile danego składniku zawiera dany kosmetyk, a z czasem, gdy poznasz typ swojej cery, łatwo będziesz wynajdywać substancje niepożądane dla Twojej cery. Skład ten nazywany jest INCI – International Nomenclature of Cosmetic Ingredients. Zgodnie z prawem kosmetyki powinny być wymienione w kolejności od tych, których jest w produkcie najwięcej do tych dodawanych w najmniejszych ilościach. Tak, więc im dany składnik jest bliżej początku listy, tym więcej jest go w kosmetykach (co może oznaczać większe ryzyko wywołania podrażnienia).

Na pierwszym miejscu wchodzi woda (Aqua), wtedy wiemy, że w skład wchodzi woda. Gdyby na etykiecie było napisane alkohol (Alcohol) to nasza cera pachniałaby najlepiej. Może być także olej, np. w kapsułkach typu serum. Wtedy wiemy, że zawiera olej.

Na drugim miejscu wchodzą składniki aktywne, typu wyciągi z roślin, oleje, witaminy. Często jednak wyprzedzają je emulgatory między innymi takie jak:

-Mineral Oli (parafina) – natłuszcza, a więc produkt będzie ciężki

– Glicerin (gilceryna) – zatrzymuje wilgoć, a w większych ilościach podrażnia i wysusza.

– Cetyl Alcoholo (alkohol cetylowy)- stosowany jako nawilżające podłoże, co może powodować zapchanie skóry.

Takich składników jest o wiele więcej, ale te na pierwszym i na drugim miejscu są najważniejsze, bo jest ich dużo.

Na trzecim miejscu znajdują się wyciągi roślinne np. Prunus Amygdalius Dulcius Oil (olej ze słodkich migdałów) czy witaminy (np. Tocopherol, czyli witamina E).

Najbardziej ryzykowne są konserwanty, środki zapachowe i koloryzatory, które znajdują się na samym końcu tej listy.